Wnętrze balowej sali
spóźniony przyszedł i gdy zdejmuje płaszcz
uderza śmiech, gwar, muzyki rytm
gospodarz wita wśród
zdziwionych obcych gości twarzy
bo długo już trwa irlandzki bal
i wokół wiele już przelano wina
tak wiele dziewcząt poszło w takt
w półmroku sali pełnej gwar
tak właśnie krąży wokół nich
szukając słów znajduje gesty
inni już toną w muzyki falach
(ale może tylko dlatego widzi ich z boku:
jest tu sam i zbyt mało wypił
dwa błędy naraz - ale każdy
można jeszcze naprawić)
ale to jest irlandzki bal
i szuka wzrokiem tancerki - bo przecież
czyż wybaczą mu gdy nie dopełni ceremonii
zbliża się by poznać
choć drżą świece
ale to już jest nasz zew
stary pasterz podaje rytm
i ożywa cała sala
Warszawa, listopad 1988
