Wieczór

Popatrz - zgasła świeca
siedem pokoi pogrążonych w ciemności
słyszę twój oddech:
chcesz odnaleźć drogę
Pytasz mnie
ja znam ten dom
Jeśli zechcesz sama ją odnaleźć
uderzysz w coś
strącisz starą chińską wazę
Jeśli zawierzysz moim słowom
odnajdziesz drzwi...
ale jeśli nie zechcę ci ich wkazać?
Zatrzymam tylko ciepło twoich dłoni
i pocałunek
A później jeszcze jeden gdy przyjdziesz po klucz

Warszawa, grudzień 1987