Wędrowcze

Mierząc noc krokami czarnego lśniącego konia
Szukasz melodii, którą polubisz z pierwszym dźwiękiem
Zapamiętasz pierwszą czerwoną kroplą
wina w przydrożnej gospodzie
Szukasz zapomnienia w melodii fletu
pieszcząc spotkanego psa
Szukasz też - co warto zapomnieć

Czasem koń odpocznie, sycąc się ciepłem
gdy ty rozwijasz stary pergamin
Jest tam więcej dróg, niż ty zdołasz przebyć
na zatartej nieco mapie
Jest tam więcej dróg, niż ci potrzeba
Nie dotrwasz tak starości przecież
Miejsce po drugiej stronie zapełnione
po części atramentem, po części krwią
gdy daleko od miast zawiodła cię droga

Przeczytam to wszystko - kiedyś
Przecież pokażesz mi odwrotną stronę mapy
Trochę wcześniej
nim spłonie

Rogowo, 12 sierpnia 1990