Przyjaciele
chciałbym kupić dziesięć diamentów
włożyć do małych czarnych pudełek
wyścielonych gorzkimi myślami
iść przez życie
i każdego pięknego wieczoru
dać jedno z nich któremuś z was
powiedzieć: może się jeszcze spotkamy
następny wieczór
i jeszcze jeden prawdziwy człowiek
chciałbym dać je wszystkie
ale czy wystarczy nocy?
upłynie wiele czasu
w jej oczach zgaśnie blask młodości
spotkajmy się właśnie wtedy
połóżmy je w świetle księżyca
w stos
ten drugi ostatni jedyny raz
Warszawa, październik 1989
