Poszukiwania
W wielkim domu - gdzie nie dochodzi slońce
Błądzę po odległych pokojach, mrocznych korytarzach
Zostawiam ślady wśród kurzu - nowe i lśniące
I zapach niesionych świec
Wbiegam po schodach - przechyla się woskowa pochodnia
ślad ognia pozostaje w dłoni
ból chłodno znika, zapominam o nim
Niosę ciepło, światło, ciekawość
Czy odnajdę lalkę śpiącą pośród muślinu
czy może księgę opowieści dalekich?
Pytam siebie przez mrok idąc
Już tak długo błądzę wśród drzwi
Pytam siebie - czy świece nie zgasną,
trzymając je wysoko - czy starczy blasku
Na ten cały mroczny dom
Warszawa, 23 listopada 1990
