Idź i patrz
Lubisz burzyć, gdy każą ci budować
skrywać pod kurtką
karty ksiąg spalonych na stosie
Przeskakiwać przez ścieżki przeznaczenia
dalej, przed siebie, wśród braw
Ty, który nie masz dwudziestu lat
Kimże jesteś, że wyciągasz dłoń do steru
a nie wiesz nawet dokąd płynie ten okręt
Wierzysz w swą szczęśliwą gwiazdę
ale co pozostanie, gdy skończy się noc?
Nie słuchaj
Tylko my powiemy ci prawdę
Idź i patrz
tak wiele jeszcze nieznanych dróg
tam gdzie rozgrywa się twój los
odnajdziemy je!
i nadejdzie dzień
Gdy przestaną się liczyć
ci, którzy władają młodością
Kto nie jest z nami - jest przeciwko nam
Musi odejść, jeśli nie chce zginąć
Wokół nas pozostanie pustka
Byśmy mogli wykrzyczeć swe słowa:
Strzeż się! Bo nadejdzie dzień...
Warszawa, maj 1986
