Modlitwa
do nieznanej bogini
Piszę do ciebie tysiące listów
Składam w ofierze ciche wieczory
gdy zapominam o niepokoju słonecznych dni
Podaję moje marzenia na srebrnej tacy
Powiedz choć jedno słowo
daj mi klucz do bram szczęścia
Milczysz i patrzysz gdzieś ponad mną
Może zaglądasz w przyszłość?
Czy jestem tam - czy spełniły się moje sny
Milczysz i tylko uśmiechasz się
A ja wiem, że dziś
Znów nie będę mógł zasnąć
Warszawa, czerwiec 1988
