Park marzeń
Zabawa już się kończy
opuszczamy park marzeń
Od tych świateł
już kręci mi się w głowie - mówisz
Więc pomyśl
wyobraź sobie to miejsce
w deszczu, puste i samotne
Nie - lepiej w zimie
gdy będziemy brnąć przez zaspy
do martwych torów kolejek
a śnieg spod naszych stóp
wiatr zawieje na grzywy zaklętych koni
Wyobraź sobie tylko
bez tego kolorowego tłumu
będziemy przemierzać puste ulice
zaglądać w okna opuszczonych kramów
Chodźmy już
robi się zimno - mówisz
Za rękę prowadzisz mnie
do lśniącego czerwienią wozu
Rzucasz za siebie
ostatni skrawek marzeń
Great America, 16 sierpnia 1989
