W ciemności

W ciemności - nic stałego
ludzie mijają, cichną dźwięki
jest niepokój, oczekiwanie
każdej następnej chwili
tak - czekanie
w ciemności - na przyszłość
przez mrok skradającego się
kocim ruchem jutrzejszego poranka

W ciemności
ale takiej - nie do końca
w tej dziwnej miejskiej ciemności
wieczornej ulicy
jest wszystko - trochę
wiatru i szelestu drzew
przekleństw przechodzących chłopców
oddalnych rozmów dziewcząt
zagubionych tu tylko
płaczu dziecka

W ciemności można się zatrzymać
i można być drzewem przynaglanym
przez wiatr
Tak trudno odejść bez słowa
z ciemności

Warszawa, czerwiec 1990