Gdy miłość była bogiem
Filipowi i Magdzie
Byłem tylko posłańcem krzyczącym
od progu "To ja!"
i milknącym na widok cudzego pocałunku
Nie składałem jej ofiar - może
żądała więcej od innych
Ja powtarzałem słowa piosenki: "dotknij i odejdź"
niosłem je jak wystrzępiony sztandar
Gdy miłość była bogiem
Warszawa, listopad 1986
